I jeszcze kilka fotek ozdób wykonanych przeze mnie, parę karczochowych bombek, kordonkowych kulek, szydełkowych sopelków.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szydełko. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szydełko. Pokaż wszystkie posty
piątek, 28 grudnia 2012
I po świętach...
Już po świętach, ale wstawiam zdjęcia moich bombek. Pierwsza z nich poleciała do mojej kuzynki, więc zdjęcie nie na tle choinki:-)
I jeszcze kilka fotek ozdób wykonanych przeze mnie, parę karczochowych bombek, kordonkowych kulek, szydełkowych sopelków.
I jeszcze kilka fotek ozdób wykonanych przeze mnie, parę karczochowych bombek, kordonkowych kulek, szydełkowych sopelków.
środa, 11 kwietnia 2012
Wiosenno - świąteczny zwierzyniec
Święta, święta i.... nareszcie trochę luzu:-) Przez moją nogę w gipsie zrobienie niektórych rzeczy wymaga znacznie więcej wysiłku niż dotychczas. Pocieszam się, że na ostatniej wizycie przed świętami badanie rtg wykazało, że kość strzałkowa jest zrośnięta a piszczelowa ładnie też zaczyna się zrastać. Kolejna wizyta 26kwietnia może pokaże, że gips będzie do zdjęcia. Wtedy intensywna rehabilitacja i do pracy.
Wstawiam fotki moich kilku zwierzątkowych tworków:
Zajączki - króliczki metoda karczochowa z wykorzystaniem filcu na uszka, łapki i ogonki. Wąsy zrobiony zwykły łańcuszek szydełkiem, srebrny kordonek mocno wykrochmalony.
Tutaj tylko część "kurzo-kurczaczkowej" rodzinki. Też karczochy, filc, łapki z drucików, piórka. Znaczna część kurczaków powędrowała w świat, zrobione miałam ich chyba ok.25sztuk różnych wielkości i w różnych odcieniach żółto-złotej wstążki, w tej chwili pozostało mi po świętach 3sztuki;-P
Ulubieniec mojej Anulki - owieczka, którą dostałam od koleżanki. Muszę zakupić odpowiednią "włochatą" włóczkę i dorobić dla niej kilka koleżanek.
I na zakończenie - tort dla mojej córci na 3latka. Ponieważ moja noga nie pozwala na dłuższe stanie,
to w tym roku tort musiał być zamówiony z cukierni.
sobota, 17 marca 2012
Sposobów kilka na poskromienie chandry:-)
Po 4tyg w gipsie chyba nastąpił u mnie jakiś kryzys... mam tego wszystkiego dość, jestem zła, że nie mogę zrobić większości rzeczy które wcześniej nie sprawiały mi żadnego problemu...
Idą święta a moje okna oczywiście nie umyte, firanki nie zmienione, podłogi nie wypastowane... Tego nie dam rady zrobić z nogą zagipsowaną do tyłka:-( Kurze to jakoś sobie daję spoko radę powycierać, odkurzam jeżdżąc na wózku, no ale po drabinie to nie wylezę na okno...
Z racji tej chandry, w ciągu dwóch ostatnich dni powstały te motylki szydełkowe, wymagają jeszcze krochmalenia:
I jeszcze pisanki, które powstały jakiś czas temu, ale dopiero teraz wstawiam ich zdjęcia.
Ta jest zrobiona z błękitnej, srebrnej w groszki i żółtej w groszki wstążki
Kolejna to połączenie zielonego filcu i kilku kolorów wstążki. Przód metoda karczochowa, ale przypinana "odwrotnie", natomiast tył to taki kolorowy karczochowy. Dość ciężko było to z tyłu zgrać, aby wyszło tak jak chciałam, zakończenie to lekko bufkowo ułożona wstążka. Muszę zrobić jeszcze jedną, bo ta "leci" do mojej siostry do Anglii.
Najprostsza pisanka karczochowa, "czubek" cekiny, kolory - odcienie ecru, brudny róż.
I na koniec dwie opaski, które uszyłam dla mojej córci. Przód wykonany z filcu, na to naszyte różne elementy ozdobne - na czerwonej misz-masz cekinów, koralików, wedle życzenia i koncepcji córci, na zielonej przyszyte czerwone serduszka. Obie opaski podszyte są aksamitem i zakończone gumką.
Uuu, chyba najdłuższy mój post;-) Sorki jak kogoś zanudziłam.
A żeby było jeszcze fajniej to mi od trzech dni poczta nie działa... I login i hasło wpisuję poprawne a tu ciągle wyskakuje błąd... W poniedziałek chyba ich wystrzelam w biurze obsługi klienta jak zadzwonię...
czwartek, 2 lutego 2012
Teraz coś dla jaj;-P
Do Wielkanocy trochę daleko, ale powolutku czas się przygotowywać. Dzisiaj spędziłam dobre 2godziny szukając, wybierając, zamawiając akcesoria do moich dekoracji świątecznych. Wstążki, jejeczka styropianowe, cekinki itp kosztowały mnie prawie 100zł. Wymyśliłam sobie też, że może spróbowałabym stworzyć coś z biżuterii sutaszowej więc sznureczki, koraliki, kamienie, filc kolejne 50zł... A w planach jeszcze mam spróbować pobawić się frywolitką szydełkową, bo jakoś do czółenka nie mam odwagi zasiąść. Z szydełkiem trochę próbowałam robiąc m.in. takie "koszulki" na jajeczka w zeszłym roku, trochę robiłam też gwiazdek na choinkę i małe motylki więc mam nadzieję, że coś mi z tego wyjdzie. Trzymajcie kciuki za efekty mojej nauki.
Wstawiam Wam kilka zdjęć moich zeszłorocznych jajeczek.
Wstawiam Wam kilka zdjęć moich zeszłorocznych jajeczek.
Jajka - karczochy:
Plastikowe wydmuszki w szydełkowych "koszulkach":
Jajo styropianowe w cekinach i koralikach:
Najprostsze na świecie styropianowe jajko z przypiętymi kwiatkami z pasmanterii i cekinami:
Moja zeszłoroczna ozdoba wielkanocnego koszyczka, czyli szydełkowy motylek:
Subskrybuj:
Posty (Atom)






















