Pokazywanie postów oznaczonych etykietą naszyjnik. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą naszyjnik. Pokaż wszystkie posty

środa, 13 lutego 2013

Wymianka czerwona - podsumowanie

Czas na podsumowanie wymianki czerwonej organizowanej przez Darię z bloga http://eetoilee.blogspot.com/. Moją parą wymiankową była margeritka.
Zdjęcie paczuszki gotowej do wysłania, oczywiście jak już wsiadałam do auta to przypomniałam sobie o zrobieniu zdjęć... Bieg do domku, rozpakowanie paczki i focimy:
 
Jajo karczoch - element czerwony... bordowa wstążka:-) to też odcień czerwonego, jajeczko wstążkowe - tu już widać konkretnie kolorek, czerwone serduszko zapachowe do torebki, ale to kupne, ja takich ładnych nie umiem jeszcze szyć:-(


Tu wszystko już w torebeczkach zapakowane do paczki, miałam mało czasu więc już nie rozpakowywałam poszczególnych torebek, trochę widać słodycze i herbatki (zaczynając tak od lewego górnego rogu), potem jajko wstążkowe, zapachowe serduszko, woreczek z przydasiami, czyli tasiemkami, wstążkami, koroneczką - myślę, że Gosia wykorzysta je wszystkie;-P Dalej mamy kule do kąpieli, woreczek z czerwoną broszką filcową, czerwonymi kolczykami, czerwonym wisiorkiem i drugim z krzemienia pasiastego i ostatnia paczuszka z kawusiami. Na środku oczywiście karczochowe jajo.
 
Tutaj pozwoliłam sobie wstawić fotkę od Małgosi, mam nadzieję, że się na mnie nie pogniewa:-) Widać jeszcze pocztówki z mojego miasta, zapomniałam je dołączyć do zdjęć.

 (foto margeritka_gg)

A teraz cudeńka, które dostałam od Małgosi. Oczywiście nie obyło się bez problemów... Mój listonosz jest takim formalistą, że nie zostawił przesyłki mojej mamie... kazał zgłosić się osobiście po odbiór przesyłki... Na szczęście miałam następny dzień wolny i podjechałam na pocztę. Chyba zacznę podawać wszędzie adres do pracy, bo już nie pierwszy raz mam taką sytuację. Od Małgosi dostałam:
Śliczne koraliki w różnych kształtach i kolorkach (już obmyślam jak je wykorzystać)

 
Super komplecik składający się z bransoletki "grzechotki" jak to określa Małgosia, kolczyków i naszyjnika. Komplet tak się spodobał mojej córci, że od razu go zabrała i powiedziała, że to na pewno dla niej... Na szczęście pozwoliła mi raz go założyć do pracy:-)

 
Super girlanda serduszkowa, prezent jak znalazł na Walentynki, teraz wisi na honorowym miejscu, czyli nad łóżeczkiem mojej córci:

 
 
Mięciuchny woreczek w piękne czerwone róże (uf, mam to szczęście, że córcia nie wiedziała jak go wykorzytać i jest u mnie;-P)

 
Ciąg dalszy przydasiów, czyli serwetki w kwiaty. Mam teraz powody, aby dalej próbować z decu:

 
 I zapachowe świeczuszki, kilka ozdobnych elementów do wykorzystania w biżutkach. W paczuszce były jeszcze herbatki i słodkie kisielki, ale do zdjęcia już nie doczekały;-P

 
Bardzo dziękuję za super prezenciki mojej parze wymiankowej. Więcej zdjęć znajdziecie u Małgosi tutaj. Dziękuję także Darii za zorganizowanie wymianki. Mam nadzieję, że pozostałe pary będą równie zadowolone z prezentów wymiankowych jak ja i Gosia. 

wtorek, 8 stycznia 2013

czerwone korale....

Naszyjnik, który "popełniłam" jakiś czas temu. Doczekał się debiutu w Sylwestra. Całość na czarnej lince jubilerskiej, kilka przeźroczystych fasetowanych koralików, plastikowe metalizowane kulki, różnej wielkości czerwone szklane perełki.






I kolejne filcowe broszki, które powędrowały do nowej właścicielki:


piątek, 15 czerwca 2012

to wciąga...

Często podglądam blogi z biżuteią, podziwiam, zachwycam się pomysłami, doborem produktów, kolorów... i oczywiście zazdroszczę talentu autorom. Po wielu takich odwiedzinach zdecydowałam się spróbować zrobić coś swojego. Nie są to super dopracowane rzeczy, sznurek czy rzemyki nie są idealnie wklejone w końcówki, oczka są trochę nierówne i krzywo zaokrąglone, ale dla mnie to najfajniejsza biżutka, bo tylko moja:-)
Przeglądając zawartość kuferka z biżuterią natknęłam się na zerwany długi sznur sztucznych grafitowych perełek. Czekał cierpliwie od dłuższego czasu na naprawę, ale stwierdziłam, że pora zrobić z niego coś nowego. Różnej długości gwoździe, do tego szklane koraliki/dyski, krawatka i mam swoją zawieszkę do łańcuszka:


Szklane koraliki/dyski w połączeniu ze srebrnymi przekładkami i sztucznymi perełkami w kolorze ecru, stały się kolczykami (dopiero teraz zauważyłam, że muszę dokupić baranki do bigli):

A tutaj wykorzystanie znowu grafitowych perełek, szklanych dysków, stalowej linki w bransoletce gwoźdie i angielskie bigle do kolczyków. Muszę poprawić bransoletkę, bo zapomniałam wstawić jednego szklanego koralika i są rozłożone nierównomiernie:-(

Duże, bo 20mm akrylowe dekorowane kule w kolorze popielatym w zielone ... ciapki (?), do tego szklane w jaśniejszym kolorze koraliki, sznurek woskowany i mam swój pierwszy naszyjnik:-)

Tutaj coś co chyba polubię na dłużej: łańcuszek z grubymi ogniwkami, zawieszki plus koraliki i wyszła mi:

A teraz powtórka robionych wcześniej bransoletek ze sznurka, koralików, rzemienia. Ta jako zapięcie ma wykorzystany w tej samej kolorystyce koralik/walec:

Tutaj zapięciem jest znaleziony na strychu i odcięty od jakiejś starej kamizelki ozdobny szklany guzik:


Tutaj również guzik, natomiast bransoletka jest na tyle długa, że przeplatamy ją dwa razy:


I ostatnie już zdjęcie, ale tym razem nie biżuteria, tylko moje ukochane "okienko storczykowe":