Wrzucam tylko fotki kilku tegorocznych bombek. Niestety tylko te kilka udało mi się sfotografować, przy reszcie jak to bywa - zapomniałam o zdjęciach.
piątek, 20 grudnia 2013
wtorek, 17 grudnia 2013
bałwan jestem;-P
Zamiast zdjęć bombek karczochowych wrzucam Wam fotkę mojego bałwanka ze wstążek. Wszyscy robią bałwanki do postawienia, jako dekoracja stroika, świątecznego stołu a mój bałwanek będzie sobie wisiał na choince. Ponieważ choinka jest jeszcze na strychu to do zdjęć wykorzystałam fikusa beniamina (niestety sztucznego, bo prawdziwe jakoś nie rosną u mnie...).
poniedziałek, 16 grudnia 2013
Następny świecznik.
Wooow... nawet nie zauważyłam, że tak długo nie publikowałam nic... Stanowczo ostatnio moja doba jest za krótka. Studia, specjalizacja, przygotowania do świąt, a na dodatek dziś okazało się, że mam naderwane więzadło w stawie skokowym (?). Chyba nic już niespodziewanego mi nie wypadnie w tym roku;-P
Jak wiadomo sezon świąteczny obfituje u mnie w karczochowe bombki, ale jako że jestem ciamajda to bombki w świecie a ja fotek nie porobiłam... Cała ja...
Na pocieszenie wrzucę kilka zdjęć karczochowego świecznika, który też jutro rano zmieni właściciela (dlatego zdjęcia robione wieczorem na szybko).
Tym razem wykorzystałam 2 odcienie pomarańczowej wstążki:
niedziela, 17 listopada 2013
Bukiet z lizaków
sobota, 16 listopada 2013
Świąteczna kratka.
Moja bombeczka w świątecznych kolorach, czyli ecru, zieleń i kratka:
Mam jeszcze zaległy post z wyróżnieniem liebster blog, obiecuję, że niedługo to nadrobię.
Mam jeszcze zaległy post z wyróżnieniem liebster blog, obiecuję, że niedługo to nadrobię.
sobota, 2 listopada 2013
Karczochowy świecznik - tutorial
Zaczynamy od potrzebnych materiałów. Przygotowujemy styropianową kulkę, szklaną osłonkę na podgrzewacz / świeczkę, wstążki, szpilki, nożyk do tapet:
Pierwszym krokiem jest odrysowanie na kulce wielkości dna osłonki na świeczkę:
Następnie nożykiem do tapet wycinamy odrysowany na kulce kształt:
Delikatnie pogłębiamy koło, wydrążamy środek styropianu - praca na pozór tylko prosta, dosyć ciężko to idzie, kuleczki latają wszędzie, czepiają się do rąk, nożyka itp.
Wydrążona kulka wygląda tak:
Podczas wydrążania środka kulki co jakiś czas sprawdzajmy czy osłonka mieści się do samego końca. Uważajmy też żeby nie zniszczyć za bardzo z drugiej strony kulki. Ja osobiście proponuję przy "przebijaniu" kulki robić to po prostu w ten sposób: mniej więcej po przeciwległej stronie zaznaczonego kółeczka też ścinamy kulkę a potem przy wydrążaniu stawiamy ją na twardszym podłożu, żeby nie wypchać brzydko brzegów.
Jak widać na obrazkach górna część osłonki "trzyma" się na brzegu wydrążonej kulki. Cała osłonka musi w kulkę wchodzić nie za ciężko ale też nie za luźno.
Zaczynamy upinać wstążki metodą karczochową:
Tutaj prawie gotowy już świecznik, dół ozdabiamy upinając dowolnie ozdobną tasiemkę, cekiny itp:
A tak prezentuje się finalny efekt mojego kursiku:
Mam nadzieję, że nie zanudziłam Was swoim kursem. Może dzięki niemu podobne ozdoby zawitają niedługo na Waszych stołach:-)
Subskrybuj:
Posty (Atom)





















